Nawoływania do dżihadu na brytyjskim kanale TV
Znany ekstremista głosił hasła dżihadu na brytyjskim kanale telewizyjnym Islam TV, dostępnym na platformach Sky i Virgin, mimo że przebywał w areszcie domowym i miał ograniczony dostęp do internetu. Zastępca niesławnego kaznodziei nienawiści Anjema Choudary’ego wykonywał połączenia do Eman Channel — również dostępnego na Sky i Virgin — co najmniej 18 razy, biorąc udział w telefonicznych wejściach na żywo.
Podczas jednego z telethonów, którego celem było zebranie funduszy dla muzułmanów Rohingya wypędzonych z Birmy, mężczyzna argumentował, że prawdziwą pomocą dla uchodźców nie jest działalność charytatywna, lecz przemoc. W pewnym momencie powiedział prezenterom: „Bracia… musimy iść do dżihadu. Część akcji charytatywnej musi iść na dżihad”.
Połączenia wykonywał w czasie, gdy — z powodów prawnych — można go było identyfikować jedynie jako IM. Mężczyzna podlegał nakazowi zapobiegania terroryzmowi i środkom dochodzeniowym (TPIM). Zgodnie z zasadami TPIM musiał nosić elektroniczną opaskę monitorującą, mieszkać w wyznaczonym przez policję domu setki mil od swojego miejsca zamieszkania, przestrzegać godziny policyjnej, nie korzystać z internetu bez zgody oraz wykonywać wyłącznie połączenia zatwierdzone przez Home Office.
IM był znaczącą postacią w Al‑Muhajiroun — organizacji kierowanej przez Choudary’ego, która została wpisana na listę organizacji terrorystycznych w Wielkiej Brytanii dopiero po zamachach z 2005 roku.
Mężczyzna pojawił się również w głośnym dokumencie Channel 4 „The Jihadis Next Door”, obok Khurama Butta — przywódcy ataku terrorystycznego na London Bridge w czerwcu 2017 roku, w którym zginęło osiem osób. Youssef Zaghba, kolejny ze sprawców tego zamachu, pracował w Eman Channel kilka miesięcy przed dokonaniem zbrodni.
Szczegóły siedmiu naruszeń TPIM — w tym alarmującego połączenia do Eman Channel — ujawniono w zeszłym tygodniu, gdy IM stanął przed sądem Old Bailey. Sąd usłyszał, że 28 września 2017 roku o godzinie 22:28 zadzwonił do stacji, gdzie przedstawiano go jako „brata Abdullaha”, co sugerowało, że był znany prezenterom.
Podczas rozmowy mówił m.in.: „Czy rozwiązaniem dla kobiety gwałconej w Birmie ma być koc, czy mężczyzna, który przyjdzie i ją obroni przed buddyjskim mushrikiem [niewiernym]? Bracia… musimy iść do dżihadu. W ramach działalności charytatywnej musimy przejść do dżihadu”.
Prezenterzy szybko przerwali rozmowę, pytając jedynie, czy chce przekazać darowiznę.
„Czuję w waszych głosach pasję wobec tego, co dzieje się z muzułmanami w Birmie” — mówił IM. — „To absolutny kryzys i katastrofa, w której kobiety są gwałcone”.
Prokuratura wskazała również inne naruszenia TPIM, w tym korzystanie z internetu bez zgody oraz nieodbieranie obowiązkowych połączeń kontrolnych z Home Office, które miały potwierdzać jego obecność w miejscu zamieszkania.
IM nie przedstawił dowodów na swoją obronę, ale wcześniej twierdził, że nie zamierzał wychwalać dżihadu podczas rozmowy z Eman Channel. Nieodebrane połączenia tłumaczył chorobą. Sąd uznał go za winnego, a sędzia Anuja Dhir nakazała jego aresztowanie w oczekiwaniu na wymiar kary.
Rzecznik Eman Channel oświadczył, że stacja „nie przypomina sobie” połączeń od IM ani osoby przedstawiającej się jako „Abdullah”, która miałaby dzwonić 18 razy. Kanał był jednak wcześniej krytykowany za zapraszanie kontrowersyjnych gości, takich jak Haitham al‑Haddad — kaznodzieja znany z radykalnych poglądów — oraz Moazzam Begg, założyciel organizacji Cage, wspierającej muzułmanów podejrzanych o przestępstwa terrorystyczne. Stacja utrzymuje, że nie dopuszcza do emisji treści ekstremistycznych.
W 2015 roku Anjem Choudary — jeden z najbardziej znanych brytyjskich propagatorów radykalnych idei — był gościem polskiej telewizji TVN. W wywiadzie udzielonym Marcinowi Worochowi twierdził m.in., że „pewnego dnia prawo szariatu zostanie wprowadzone także w Polsce”, argumentując, że każdy system polityczny inny niż oparty na prawie religijnym jest „formą ucisku”.
Tagi: dżihad, terroryzm, ekstremizm

