Masakra w pociągu: pasażerowie opisują horror, sprawcy wciąż bezimienni
Huntingdon, 1 listopada 2025 r. — W sobotni wieczór na pokładzie pociągu relacji Doncaster–Londyn King’s Cross doszło do najpoważniejszego ataku nożowego w historii Wielkiej Brytanii. Dziesięć osób zostało rannych, z czego dziewięć walczy o życie w szpitalu Addenbrooke’s w Cambridge. Mimo zatrzymania dwóch podejrzanych, władze wciąż nie ujawniły ich tożsamości ani motywów działania.
🔪 Przebieg ataku: „Dźgał wszystkich i wszystko”
Według relacji pasażerów, napastnik (lub napastnicy) rozpoczął atak tuż po odjeździe pociągu z Peterborough, około godziny 19:30. Olly Foster, jeden z pasażerów, opisał, jak usłyszał krzyki i zobaczył mężczyznę biegnącego przez wagon z okrzykiem: „Uciekajcie! Uciekajcie! On dźga dosłownie wszystkich i wszystko!”
W pierwszych chwilach wielu pasażerów sądziło, że to halloweenowy żart. Szybko jednak zorientowali się, że sytuacja jest śmiertelnie poważna. Foster wspomina, że jego ręka była cała we krwi, gdy dotknął oparcia fotela. „Krew była na wielu siedzeniach, pochodziła od dwóch mężczyzn, którzy zostali ciężko ranni przede mną” — relacjonował.
🛡️ Bohaterowie wśród pasażerów
Wśród dramatycznych scen pojawiły się też akty odwagi. Starszy mężczyzna miał osłonić młodą dziewczynkę przed ciosem nożem, odnosząc rany głowy i szyi. Inni pasażerowie próbowali znaleźć cokolwiek, czym mogliby się bronić — jeden z nich uzbroił się w butelkę Jack Daniel’s.
Wren Chambers, inna pasażerka, opisała, jak widziała mężczyznę z krwawiącą raną ramienia, który krzyczał, że został dźgnięty. „Na początku myślałam, że to żart, ale potem zobaczyłam krew i ludzi uciekających w panice” — mówiła dla BBC.
👤 Kim są sprawcy? Policja milczy
Pomimo zatrzymania dwóch mężczyzn przez uzbrojonych funkcjonariuszy na stacji w Huntingdon, policja nie ujawniła żadnych informacji o ich tożsamości, wyglądzie, narodowości ani motywach działania. Nie wiadomo również, czy napastnicy coś krzyczeli podczas ataku — żadne świadectwa nie wspominają o hasłach religijnych, politycznych czy ideologicznych.
Pasażerowie mówili jedynie o „dużym nożu” i o tym, że jeden z napastników „mógł mieć broń palną”, choć nie zostało to potwierdzone. Policja użyła paralizatora wobec jednego z mężczyzn, który „machał dużym nożem”.
🚨 Reakcja służb i polityków
Atak został początkowo zakwalifikowany jako „Code Plato” — procedura stosowana w przypadku zamachów terrorystycznych — ale później status ten cofnięto. Śledztwo prowadzi Brytyjska Policja Transportowa przy wsparciu jednostek antyterrorystycznych.
Premier Keir Starmer, minister spraw wewnętrznych Shabana Mahmood oraz liderzy partii opozycyjnych wyrazili swoje zaniepokojenie i solidarność z ofiarami. Mimo to, rosną naciski na policję i rząd, by ujawnili więcej informacji o sprawcach.
Chris Philip, cień ministra spraw wewnętrznych, wezwał do szybkiego ujawnienia danych: „Policja i rząd powinni jak najszybciej przedstawić informacje o tym, co się wydarzyło i kto został aresztowany.”
🧩 Wciąż więcej pytań niż odpowiedzi
Pomimo ogromnej skali ataku, licznych świadków i zatrzymania podejrzanych, opinia publiczna pozostaje w niepewności. Brak informacji o sprawcach budzi frustrację i spekulacje, a wielu obywateli domaga się większej przejrzystości.
Władze apelują o powstrzymanie się od spekulacji i zapewniają, że śledztwo trwa. Jednak dla wielu pasażerów i ich rodzin, to za mało.

