Wielka Brytania

Tragedia na mistrzostwach w kulturystyce. Nie żyje 33-letni Mateusz Chmura

Gdy nad centrum kongresowym Telford International Centre wstawał świt, na pustym parkingu stał tylko jeden samochód. Należał do Mateusza Chmury. Mężczyzna przyjechał tam pełen nadziei, aby w niedzielę 18 października 2026 roku wziąć udział w finałach Mistrzostw Wielkiej Brytanii federacji PCA (PCA British Championships). Do domu już jednak nie wrócił. Ze świata brytyjskiej kulturystyki płyną potoki kondolencji, a zaledwie dzień po tragedii – w poniedziałek 19 października – Mateusz świętowałby swoje 34. urodziny.

Człowiek, który przybył pełen nadziei

Mateusz Chmura zadebiutował na scenie zaledwie dwa tygodnie wcześniej, zajmując drugie miejsce w zawodach PCA First Timers w Yorkshire (4 października 2026 r.). Bliscy wspominają, że w dniach poprzedzających finały w Telford był niezwykle podekscytowany i zniecierpliwiony nadchodzącym startem.

Tragedia rozegrała się podczas drugiego dnia Mistrzostw Wielkiej Brytanii PCA, w trakcie rundy porównawczej w kategorii Classic Bodybuilding Medium. Mateusz nagle stracił przytomność i upadł na scenę. Reakcja była natychmiastowa. Wśród publiczności znajdowali się wykwalifikowani specjaliści: ratownik medyczny, dwie pielęgniarki, lekarz oraz anestezjolog, a także zespół firmy eVal zajmującej się analizą krwi. Wszyscy oni natychmiast ruszyli na scenę i rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową (RKO).

Walka o życie na scenie

Wypełnioną po brzegi salę widowiskową szybko poproszono o opuszczenie budynku, podczas gdy w arenie rozbrzmiewały dramatyczne wezwania o dostarczenie defibrylatora.

Na miejsce przyjechały dwie karetki pogotowia, pojazd szybkiego reagowania oraz lądował helikopter pogotowia lotniczego (Midlands Air Ambulance). Jak dowiedział się serwis FrontDouble, akcję serca Mateusza udało się dwukrotnie przywrócić. W momencie transportu do szpitala mężczyzna oddychał samodzielnie, a jego stan był stabilny. Ratownicy medyczni, którzy przejęli pacjenta, podkreślili później, że osoby podejmujące pierwszą reanimację na scenie dały Mateuszowi najwyższą możliwą szansę na przeżycie.

Fakt, że niedługo później zmarł w szpitalu, jest niewyobrażalną tragedią. Odszedł człowiek, który przybył na te mistrzostwa pełen marzeń, pasji i sportowych nadziei.

Poruszające słowa żony: „Przechodzę przez coś niezwykle bolesnego”

Głos po stracie męża zabrała jego żona, Patrycja:

„Chcę podziękować każdej osobie, która się ze mną skontaktowała, zostawiła komentarz, wysłała wiadomość lub po prostu poświęciła chwilę, aby pomyśleć o Mateuszu. Czytam każdy komentarz i nie potrafię wyrazić, jak wiele znaczy dla mnie Wasza życzliwość.

Przechodzę przez coś niezwykle bolesnego i w tej chwili po prostu nie mam słów ani siły, by powiedzieć coś więcej. Proszę o wyrozumiałość, jeśli nie będę w stanie odpowiedzieć na Wasze wiadomości. To nie oznacza, że ich nie widziałam lub nie doceniam. Czytam Wasze słowa i jestem głęboko wdzięczna za każdą z nich. Dziękuję wszystkim, którzy okazali Mateuszowi i naszej rodzinie miłość, współczucie i wsparcie”.

Przyczyna śmierci pozostaje nieznana

W obliczu tej tragedii kluczowe jest powstrzymanie się od przedwczesnych osądów. Kulturystyka bywa sportem łatwym do krytyki i w przestrzeni publicznej nieuchronnie pojawią się spekulacje. Dopóki jednak oficjalna przyczyna śmierci nie zostanie ustalona przez lekarzy, wszelkie teorie pozostają jedynie domysłami.

W brytyjskich federacjach kulturystycznych w ciągu jednego sezonu odbywa się ponad 100 wydarzeń. Choć każda taka śmierć to o jedną za dużo, warto pamiętać, że incydenty, w których zawodnik mdleje na scenie i umiera, są w rzeczywistości niezwykle rzadkie.

Przewodniczący federacji PCA, Ryan Alexander, w rozmowie z FrontDouble nie krył ogromnego wstrząsu. Wyraził głęboką wdzięczność dla wszystkich, którzy ruszyli na pomoc na scenie i docenił błyskawiczną prędkość ich reakcji. Wiadomość o śmierci Mateusza dotarła do niego dopiero po oficjalnym zakończeniu całego wydarzenia. Redakcja FrontDouble skontaktowała się z PCA z pytaniem o ewentualne procedury i środki bezpieczeństwa, jakie federacja planuje wdrożyć przy okazji przyszłych zawodów.

Oficjalne oświadczenia federacji PCA i eVal

Federacja PCA wydała oficjalny komunikat, w którym czytamy:

„Z głębokim smutkiem dzielimy się wiadomością, że odszedł 33-letni Mateusz Chmura z Wakefield. (…) Składamy najgłębsze kondolencje jego żonie, rodzinie, przyjaciołom i wszystkim, którzy go znali i kochali.

Podczas swojej kategorii Mateusz stracił przytomność na scenie. (…) Niestety, pomimo ogromnego wysiłku wszystkich zaangażowanych, zmarł później w szpitalu. Wydarzenie zostało przerwane na czas akcji ratunkowej. Po przetransportowaniu Mateusza do szpitala, a przed otrzymaniem wiadomości o jego śmierci, odbyło się spotkanie z zawodnikami, po którym podjęto decyzję o wznowieniu zawodów.

Nasze płynące z serca podziękowania kierujemy do medyków obecnych na miejscu, personelu medycznego z widowni, który ruszył z pomocą, załogi Midlands Air Ambulance oraz lekarzy w szpitalu. (…) To, co się wydarzyło, było głęboko wstrząsające dla każdego obecnego na sali. To całkowicie normalne, że możecie mieć teraz trudny czas. Prosimy, nie zostawajcie z tym sami”.

Federacja przypomniała o możliwości kontaktu z ich zespołem (operations@pcaofficial.com) oraz o darmowych telefonach zaufania (Samaritans pod numerem 116 123).

Kondolencje złożyła również obecna na miejscu firma eVal:

„Chcielibyśmy złożyć najgłębsze kondolencje rodzinie i bliskim Mateusza Chmury. Chcemy również podziękować każdemu, kto włączył się w reanimację Mateusza. Z całego serca żałujemy, że te wysiłki nie przyniosły innego rezultatu”.

Ważny apel rodziny zawodnika

Rodzina Mateusza potrzebuje teraz czasu i spokoju, aby przeżyć żałobę oraz zmierzyć się z tą potworną stratą.

Bliscy Mateusza wystosowali ważny apel do społeczności. Proszą, aby nie wpłacać żadnych pieniędzy na internetowe zbiórki funduszy (np. crowdfundingowe), o ile ich autentyczność nie zostanie oficjalnie potwierdzona przez żonę Mateusza, Patrycję, bądź jej siostry. Ma to zapobiec potencjalnym próbom wyłudzeń w tym trudnym dla rodziny czasie.

Pozostań w kontakcie. Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco
Loading